Cały świat je...
Global food
seria dokumentalna, Francja, 2008, 5 x 52 min
oceń program
| pozycja w rankingu: | 206 |
| suma głosów: | 75 |
| średnia głosów: | 4,41 |
Są proste w przyrządzeniu, łatwe do zabrania i właściwie zawsze niedrogie. Ich korzenie bywają skromne, ale często mogą liczyć nawet 1000 lat. Są czymś więcej niż tylko daniem, one stały się tradycją, fenomenem, ikonami globalnych wiosek, które zrewolucjonizowały tradycyjne znaczenie jedzenia. Stały się elementem mającym wpływ na ekonomię, kulturę i społeczeństwo.
Pizza, kanapka, sushi, frytki i makaron: pięć niecodziennych, niekiedy zaskakujących opowieści, okraszonych porcją anegdot i faktów. Te proste dania opanowały świat, są ogólnie znane i wszędzie spożywane, ale nigdzie nie są dokładnie takie same. Zmieniają się, w zależności od kraju, w którym się pojawiają, by bardziej odpowiadały gustom ich mieszkańców, stając się często lokalnym specjałem, znanym potem na całym świecie, jak na przykład pizza hawajska, frytki belgijskie czy nowojorska kanapka z gorącym pastrami. Takie przemiany nigdy się nie kończą, nierzadko zataczając krąg, dzięki czemu w Japonii można spróbować francuskiego "sushi a la parisienne".
Seria pokazuje aspekty społeczne, ekonomiczne, kulturowe, naukowe i psychologiczne "globalnych" potraw. Każde z tych dań pozwala nam poznać fascynujące miejsca i różne sposoby życia, od krajów gdzie się narodziły, po te, w których zostały zaadoptowane. Program odkrywa sekrety związane z tym popularnym jedzeniem: Kto pierwszy zjadł kanapkę? Jakie było pierwsze sushi? Jak frytki opanowały cały świat? Jaka jest naprawdę tradycyjna pizza?

































































































ostatnie komentarze
postów: 266
16.09.2009 11:45
Tyle tylko, że spaghetti nazwą potrawy nie jest. Widać słowniki też popełniają błedy ;-)I co z takim fantem zrobić?
postów: 55
16.09.2009 13:27
Ratunku! Przecież mówimy o słownikach języka POLSKIEGO, a nie włoskiego. Jak to 'spaghetti' nie jest nazwą potrawy?! Po polsku - tak!Ponieważ jednak, jak to napisał Tuwim, spór to sposób utwierdzania przeciwnika w jego błędzie, proponuję zakończyć temat.
postów: 266
16.09.2009 13:34
ja tam lubię sobie podyskutować :Dto jakim daniem jest owo spaghetti?
Dlaczego nie można włoskiego skądinąd ;-) słowa przetłumaczyć na język polski?
Polacy nie gęsi itp , skoro już wyciągamy poetów i innych wielkich ;-)
postów: 237
16.09.2009 13:56
no cóż... ja się z tym fantem bez większych problemów pogodziłam :) i wydaje się, że nie jestem jedyna w kwestii spaghetti. Zwłaszcza że mam za plecami SJP, który potwierdza to zdanie.Słownik Języka Polskiego jest dla mnie jakąś wyrocznią.
A jeśli z czymś osobiście w głębi się nie zgadzam - to po prostu nie używam (jak np. "aktualnie"), albo używam po swojemu na własny użytek. I tylko czasem ze smutkiem wspomnę dawne czasy, kiedy coś było błędem, a teraz zostało usankcjonowane... Ale nie mówię, że jest niewłaściwe i nie poprawiam.
Pozdrawiam,
OlaD
postów: 266
17.09.2009 14:37
Mnie zgrzyta i zgrzytać będzie :) Niestety.I nie zamierzam tego ukrywać :)
Nikogo nie zmuszę do używania "mojej" wersji, ale mam prawo wyrazić swoje zdanie :)